First look – pierwsze spojrzenie Pary Młodej w dniu ślubu. Jest ono bardzo ważnym przeżyciem zarówno dla Niej jak i dla Niego. Niestety o tej wyjątkowej chwili mówi się mało, a czasem w ogóle. Tymczasem każdy dobry fotograf, obserwując reakcje Pary Młodej, kiedy widzą się po raz pierwszy w dniu ślubu, dostrzega, jak wielkie są ich emocje. Często jednak standardowy scenariusz tego dnia nie zapewnia odpowiedniej ilości czasu, aby można było należycie ten moment przeżyć i uwiecznić go na zdjęciach. Można to jednak zmienić poprzez dobrą organizację czasu. I właśnie dobry fotograf jest od tego, aby pomóc Młodej Parze tak zorganizować ten dzień, aby mieli czas na przezywanie swoich emocji.

Wyobrażenia kontra rzeczywistość

Rozmawiając lub pisząc o ślubie, zawsze podkreśla się, że jest to wydarzenie absolutnie magiczne dla Pary, która postanawia spędzić ze sobą całe życie. W tym dniu narzeczeni, a później już małżonkowie powinni być na sobie skupieni, cieszyć się każdą minutą, każdym spojrzeniem, dotykiem. Każda Param Młoda zdaje sobie z tego sprawę. Dbałość o najmniejsze szczegóły, wybór najpiękniejszej sukni ślubnej, eleganckiego garnituru i dodatków, fryzura, biżuteria, makijaż – zarówno Ona jak i On chcą w tym dniu wypaść jak najlepiej, chcą się podobać sobie nawzajem i chcą widzieć swoje reakcje, czuć je i przeżywać.

Rzeczywistość często bywa zupełnie inna: w dniu ślubu wszystko toczy się szybko. Przygotowania, fryzjer, makijaż, ubieranie się, mnóstwo ludzi, rodzina, która czeka aż w końcu cała ślubna machina ruszy. Później następuje szybkie pierwsze spotkanie (w różnych regionach kraju wygląda inaczej, np. wykupowanie Panny Młodej, zadania do wypełnienia dla Pana Młodego), błogosławieństwo i najczęściej pospieszna podróż do kościoła lub urzędu stanu cywilnego. Wszystko dzieje się szybko, za szybko, a Para Młoda nie ma czasu na to, aby nacieszyć się pierwszym spojrzeniem i uczuciami, które im w tym momencie towarzyszą.

 

A może trzeba nieco zwolnić?

Pozwól sobie na emocje

First-look to czas dla emocji. A są one naprawdę bardzo różne! Jeśli da się Parze czas na intymne przeżycie pierwszego spojrzenia, bez gości wokół i bez pospiechu, bez scenariusza i bez poganiania, okazuje się, że ich reakcje są nieprzewidywalne! Pojawiają się łzy radości, spojrzenia jakich trudno doświadczyć w jakiejkolwiek innej sytuacji, słowa, które być może nigdy nie będą miały już takiej mocy i takiego wyrazu. Moment pierwszego spojrzenia może okazać się dla Pary bardziej wyjątkowi, niż przypuszczają… Pójdę o krok dalej. Myślę, że taka intymna chwila scala ludzi naprawdę bardzo mocno. Wiecie dlaczego? Bo chwile przeżyte świadomie i bez pośpiechu zapisują się w nas w taki sposób, że nie da się ich zamazać ani upływającym czasem, ani codziennością…

Jak zorganizować First-Look?

Pary planujące ślub często myślą o tym, jak będzie wyglądał first-look i wyobrażają go sobie. Jednak rzadko zdarza się, aby Para sama od siebie zaplanowała odpowiednią oprawę i zorganizowała czas na to, aby w tym dniu pobyć tylko we dwoje. Dla wielu wydaje się to wręcz nierealne. Mamy zostawić gości na kwadrans lub na pól godziny? Co będą robić? Może się obrażą? Czy zdążymy do Kościoła? Czeka przecież orkiestra, rodzice i dziadkowie śpieszą się do błogosławieństwa!

A ja Wam mówię, że wszystko da się zorganizować! Chętnie rozmawiam o tym z Parami, które zamawiają u mnie zdjęcia ślubne. Dobra organizacja ślubu umożliwia intymny first-look i to w dowolnym wymiarze czasowym. Najważniejsze to uświadomić sobie, że jest to dzień dla Was. Rodzina i goście są na drugim miejscu.

Jeżeli ślub ma odbyć się o godzinie 16.00 w Kościele lub urzędzie, najczęściej Pan Młody zjawia się u Panny Młodej ok. godz. 15.00 (czas oczywiście może być różny, dostosowany do regionalnych zwyczajów, oddalenia od kościoła lub urzędu). Jeżeli planuje się first –look wystarczy, że Pan Młody przyjedzie 30 minut wcześniej. Informujemy o tym kamerzystę, rodzinę, orkiestrę, umawiając ich na konkretną godzinę – tak, aby nie musieli czekać.

First-look z fotografem, czy bez?

Oczywiście zachęcam każdą Parę, abym mógł „podpatrywać” ich pierwsze spotkanie w tym dniu. Możliwość uchwycenia tych wyjątkowych chwil, spojrzeń, uśmiechów i reakcji stanowią wyjątkową pamiątką. Podczas pierwszego spotkania Młodej Pary, fotograf jest tylko świadkiem, który nie przeszkadza. Podczas tej sesji fotograf nie podpowiada jak się zachować, gdzie stanąć, nie daje wskazówek – jest tylko obserwatorem, który zatrzymuje chwile, które nie są możliwe do odtworzenia!

No dobrze… ale gdzie?

First-look można zorganizować w przydomowym ogrodzie, w pokoju hotelowym, jeżeli to tam przygotowuje się Para Młoda do ślubu, lub w jakimkolwiek innym miejscu, w salonie, w altanie, na balkonie lub na tarasie. Miejsce, choć tak naprawdę najmniej istotne, warto wcześniej przygotować. Jest to ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, aby w wybranej przestrzeni nie było intruzów ☺, a po drugie, by fotograf mógł zapoznać się z otoczeniem, w którym będzie robił zdjęcia.

Możliwe jest także przygotowanie first-look w miejscu oddalonym od miejsca przygotowań do ślubu, jednak wtedy należy przygotować większy zapas czasu (także na poprawki makijażu).

Czy warto? Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że naprawdę warto. Emocje, zachwyt, wzruszenia, radość z pierwszego spotkania – reportaż ślubny z takimi zdjęciami staje się bardzo spójny, intymny i wzruszający. Warto dać sobie kilkanaście minut, tylko dla siebie w tym najważniejszym dniu. I nie tylko po to, aby mieć wspaniałe zdjęcia, ale przede wszystkim po to, by mieć wspaniałe wspominania…