W dobie wysoko rozwiniętej technologii trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek uroczystość bez telefonów komórkowych i aparatów cyfrowych. Ślub zaliczyć można do jednych z najpiękniejszych chwil zarówno dla państwa młodych, jak i ich gości, więc chcąc mieć pamiątkę z tego dnia, każdy próbuje zrobić jak najwięcej zdjęć. Nikogo to raczej już nie dziwi, bo jesteśmy przyzwyczajeni do fotografowania wszystkiego i wszędzie. Nawet nie zastanawiamy się, czy wypada i czy mamy takie samo prawo do uwieczniania chwil ze ślubu, kiedy jesteśmy tylko gośćmi. Nie zwracamy też uwagi na to, że nad sfotografowaniem ceremonii oraz wesela czuwa specjalista i najzwyczajniej możemy mu przeszkadzać w pracy i psuć piękne kadry tego wyjątkowego dnia dla młodej pary. Coraz więcej par buntuje się przeciwko takiemu zachowaniu i zaprasza swoich bliskich na tzw. Unplugged Wedding.

Czym właściwie jest Unplugged Wedding?

Unplugged Weeding (czyli „odłączone wesele”), to ślub wolny od kamer, aparatów i telefonów komórkowych. W praktyce oznacza to, że gości obowiązuje całkowity zakaz fotografowania, a nawet są proszeni o wyłączenie ich i pozostawienie w kieszeni, czy też w przypadku pań w torebce. Główną ideą tego typu imprez jest zachęcenie gości do tego, by skupili się na zabawie, a robienie zdjęć pozostawili specjalistom, którzy będą mogli w spokoju wykonywać swoją pracę i ująć jak najwięcej momentów z tego wyjątkowego dnia. Najczęściej zakaz robienia zdjęć dotyczy formalnych chwili, więc przede wszystkim ceremonii w Kościele lub Urzędzie Stanu Cywilnego, choć zdarza się, że para młoda zakaz utrzymuje też na przyjęciu weselnym i prosi weselników o to, by nie robili zdjęć w najważniejszych chwilach.

Jakie korzyści daje Unplugged Wedding?

Trend ten przybył do naszego kraju z Ameryki i zyskuje coraz większą rzeszę fanów, zarówno wśród młodych par, jak i osób zajmujących się oprawą wesela. Pewnie co niektórzy się oburzą i uznają to za kaprys, lecz ja bym to bardziej nazwał głosem rozsądku, na którym skorzystają wszyscy. Przede wszystkim młodej pary nie będą oślepiać tysiące fleszy, będą mogli poświęcić się dobrej zabawie i swoim gościom. Z kolej uczestnicy biesiady, zamiast biegać z aparatami i zasłaniać widok innym, będą mogli skupić się na tym, co najważniejsze tego dnia – na parze młodej i wspólnym celebrowaniu uroczystości. Na takim zakazie zyskują również wszyscy fotografowie i kamerzyści obsługujący wesele, ponieważ mogą w spokoju zająć się swoją pracą i mają szansę na naprawdę dobre kadry, które nie będą psuli amatorzy fotografii.

Jak reagują goście i jak poradzić sobie z ich niezadowoleniem?

Reakcja gości bywa różna. Jedni się dostosują, inni nie będą kryć oburzenia, zwłaszcza jeśli telefon jest ich nierozłącznym atrybutem. Jeśli już się zdecydujecie na Unpugged Wedding, to powinniście wcześniej o tym poinformować swoich gości. Chyba najprostszym rozwiązaniem będzie umieszczenie krótkiej informacji w zaproszeniu albo na kartce dołączonej do niego. Możecie również wspomnieć o tym, w trakcie zapraszania bliskich i przygotować ich na to, że tego dnia jedyną osobą mającą aparat w ręku będę ja – Wasz fotograf.

Aby usatysfakcjonować miłośników fotografii, możecie też zorganizować budkę fotograficzną. W ten sposób nie dość, że będą mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, to jeszcze do swojej dyspozycji będą mieli ciekawe rekwizyty, które również zapewnią im dobrą zabawę.